Blog

Co z tą złością?

Złość ma wiele twarzy, czasem zaczyna się od irytacji, podenerwowania, innym razem to wściekłość czy frustracja.  

Złość może wywołać np. zachowanie dziecka, niezależne wydarzenie, możemy również zarazić nią, od kogoś, z kim właśnie przebywaliśmy. 

To, że będziemy doświadczać złości jest pewne, jednak to,  jak sobie poradzimy z nią, czy będąc pod jej wpływem nie będziemy podcinać dziecku skrzydeł –  zależy już od nas

Dzisiejszy blog ma na celu przedstawienie Wam propozycji, jak naszym zdaniem można znaleźć sposób na złość. Komu bardziej, jak nie nam – zależy na dobru naszych dzieci? Kto inny, jak nie my – chce, aby dziecko posiadało wewnętrzną siłę, do realizowania swoich planów i pasji oraz aby umiało radzić sobie z wszystkimi doświadczeniami jakie napotka w życiu.  

Pomocnym działaniem – może być takie nasze postępowanie, które sprawia, że nasze dziecko ma dobrą opinię o sobie samym.  Kiedy dziecko traci grunt pod nogami? Kiedy zaczyna źle o sobie myśleć? Pewnie wtedy, gdy to słyszy…

To, że dzieci nawet w ciągu jednego dnia potrafią parokrotnie doprowadzić dorosłego do zdenerwowania, nie jest raczej żadnym odkryciem. W ten sposób dzieci testują nas, na ile mogą sobie pozwolić i określają granice, w których będą czuły się bezpiecznie. Jednak to, jakie komunikaty im w złości przekazujemy i do jakich działań się posuwamy ma na to wszystko wpływ. 

W poprzednim blogu, próbowaliśmy Wam pokazać zalety wynikające ze słuchania własnych uczuć. 

Dziś idźmy krok dalej, wiemy już co czujemy, jednak jak tę wiedzę wykorzystać z pożytkiem dla całej rodziny? Co dalej z tym zrobić, kiedy wkracza działanie, kiedy wystarczy tylko słowo?  

Bywa i tak, że dopiero ujawnienie uczyć, może przyczynić się do zmiany postępowania naszych dzieci. Szczera złość, wyrażona bez ubliżania i przekraczania granic drugiej osoby, może przyczynić się do przemiany zachowania dziecka. 

Istnieje pare metod na poradzenie sobie w takiej sytuacji. 

Możemy posłużyć się:  

  • wyrażeniem swoich uczuć,  
  • opisaniem sytuacji, którą się widzi,  
  • powiedzeniem naszych oczekiwań,  
  • określeniem swoich wartości,  
  • ustaleniem zasady,  
  • napisaniem listu/sms,
  • oddaniem inicjatywy dziecku, aby samo znalazło rozwiązanie,
  • możemy też dać dziecku wybór,
  • lub podjąć działanie.  

Gama możliwości jest jeszcze większa i zależy tylko od naszej wyobraźni. 

Język, który używamy w złości powinien: nie oceniać, nie wbijać dziecka w role, nie atakować osobowości. Postawmy na język empatii, który pozwala dotrzeć do drugiej osoby bez naruszania jej godności. 

Może najłatwiej będzie pokazać to na przykładach 🙂

Skoro skala złości ma tyle wymiarów, spróbujmy je wziąć po lupę. 

 

Przykład 1  

Opis sytuacji: Jesteś w dobrym nastroju. Słyszysz jak w pokoju obok zaczynają się przepychanki pomiędzy Twoimi dziećmi. 

Twoje uczucia: Jesteś zaniepokojona, znów się zacznie, pewnie kolejna bójka. 

Twoje możliwości 

  • Opisz sytuację, wyraź emocję i oczekiwania:” Widzę przepychające się dzieci, niepokoi mnie to. Proszę, znajdźcie pokojowe rozwiązanie waszego sporu. 
  • Napisz liścik/sms’a:” Potrzebna zgoda od zaraz. Żadne dziecko nie może wyrządzać krzywdy drugiemu. – kochająca mama”. 
  • Określ swoje wartości: “W naszym domu konflikty rozwiązuje się w sposób pokojowy”. 

 

Przykład 2 

Opis sytuacji: Jesteś w złym nastroju, miałaś ciężki dzień lub dzieci nie posłuchały Twojej prośby za pierwszym razem. Słyszysz jak w pokoju obok dzieci się już biją. 

Twoje uczucia: Jesteś zła, znów się zaczyna, kolejna bójka! 

Twoje możliwości 

  • Metoda wyboru: “Dzieci, wybór należy do was. Możecie zaraz same zakończyć swój spór albo stanąć w oko w oko z rozgniewaną mamą. Decydujcie!” 
  • Czerwony Alarm: “Czerwony Alarm – macie 5 minut na zakończenie sporu, potem do głosu może dojść mój gniew”. 
  • Okrzyk złożony z np. dwóch czy trzech słów: “Bicie jest zabronione -stop!” 

 

Przykład 3 

Opis sytuacji: Jesteś bardzo zmęczona, miałaś nieudany dzień lub nie zadziałały na dzieci Twoje poprzednie ostrzeżenia. Słyszysz jak w pokoju nadal jest hałas i bójka. 

Twoje uczucia: Jesteś wściekła, kolejna bójka – o nie , nie tym razem! 

Twoje możliwości:  

  • Opisz sytuację, wyraź emocję i oczekiwanie z wyrażeniem KIEDY: “Kiedy proszę kilka razy, żebyście się pogodzili i jestem lekceważona, to wpadam we wściekłość. Oczekuję natychmiastowego zakończenia Waszej kłótni”! 
  • DZIAŁANIE – kiedy słowa nie skutkują, przystąpmy do czynu. Wchodzisz do pokoju, rozdzielasz dzieci oraz mówisz np.: “Piotr do swojego pokoju, Paweł do sypialni!” 

Im więcej znamy sposobów wyrażania złości, tym większe mamy szanse na kontrolowanie jej i uwalnianie – nie w jednym wielkim wybuchu, ale stopniowo i w ludzki sposób. Bez bicia, ubliżania, obrażania. Z szacunkiem dla drugiej osoby i siebie. 

Gdy tłumimy w sobie uczucie złości jest ono najgroźniejsze. Kiedy eksploduje możemy stracić panowanie nad sobą. A tego nie chcemy.  

Rodzice mają do wyboru znacznie więcej możliwości niż: wyzwiska, bicie, kary.  

Dlaczego nie bicie, obrażanie czy kara? Te metody prowadzą donikąd. Rodzą poczucie winy, który niszczy człowieka.  

 

 

 

Relacja oparta na poszanowaniu własnych uczuć, język empatii – to metody dające nieskończone możliwości.  

Relacje międzyludzkie rzadko kiedy są proste. Bywa i tak, że dzieci stawiają nas w sytuacjach, w których mamy ograniczone możliwości działania. Czasem dla dobra rodziny czy sytuacji musimy ulec żądaniu dziecka, lecz nie zapomnij o odwołaniu się nawet w takiej sytuacji do podstawowych zasad np. określenia uczucia w tej chwili. Dezaprobata matki czy ojca bardzo ciąży dziecku i nie będzie ono odczuwało zadowolenia z faktu, że rodzic zrobił coś wbrew swojej woli.  

Oczywiście, pewne sytuacje nie mogą się powtarzać bez końca. To one zazwyczaj wywołują w nas ogromne pokłady frustracji i gniewu. Same się nie rozwiążą, dlatego powinniśmy spróbować szukać ich rozwiązania. Gdy słowa nie skutkują, powinniśmy być gotowi podjąć działanie. Działanie to nie kara. To przerwanie nieodpowiedniego zachowania dziecka. To szansa na ochronę jego i swojej godności.  

Bez wątpienia, dzieci nie przyjmą działania z wdzięcznością. Prawie każde dziecko będzie protestować i narzekać.  

Jednak “Rodzice nie są odpowiedzialni za szczęście dzieci, ale za ich charakter. Koncentrowanie się tylko na tym, żeby dzieci czuły się szczęśliwe, nie jest niczym dobrym…Śmiech dziecka, jak i jego łzy mają taką samą wartość... Te uczucia uszlachetniają charakter. Im więcej potrafimy odczuwać, tym pełniejszymi ludźmi się stajemy.” 

[Fragment książki: Jak mówić, żaby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żaby dzieci do nas mówiły – A.Faber, E.Mazlish] 

Jakie wartości przekazujemy dziecku, pozwalając na okrucieństwo wobec siebie i innych? Jeśli powiemy NIE – nie tylko przerwiemy nieodpowiednie zachowanie dziecka, ale również damy mu przykład jak bronić tego, w co wierzymy. Pamiętajmy zawsze o ludzkim wymiarze używanego języka oraz swoich działań.

SERDRCZNIE ZAPRASZAMY NA NASTĘPNĄ ODSŁONĘ BLOGA 🙂

Comments are closed, but <a href="http://safekiddo.com/pl/ogolne/co-z-ta-zloscia/trackback/" title="Trackback URL for this post">trackbacks</a> and pingbacks are open.